Dlaczego odradzam picie soków

Wpis pochodzi z newslettera NUTRITERAPIE

Szanowny Czytelniku,

soki to skoncentrowany cukier z owoców – fruktoza.

Oto, dlaczego odradzam picie soków – także warzywnych.

Sprzedałem nawet moją sokowirówkę…

To, co mnie wytrącało z równowagi, to także marnotrawstwo surowca: aby uzyskać małą szklankę soku, trzeba wycisnąć pół kilo owoców i warzyw. Zaś pozostałe wytłoczyny nadają się tylko do wyrzucenia.

Wiele osób zadaje mi pytanie, czy moim następnym krokiem będzie rozstanie się z owocami.

Dlaczego nadal będę jadł owoce?

Zanim podam swoje racje, chciałbym przypomnieć jedną kwestię na temat cukru.

Dieta zawierająca zbyt wiele cukru jest źródłem licznych problemów zdrowotnych:

  • zapalenia wątroby (żółtaczki),
  • cukrzycy typu 2, insulinoopornej,
  • rozregulowania łaknienia,
  • uzależnienia od cukru przypominającego uzależnienie od narkotyków,
  • tycia, otyłości i zespołu metabolicznego,
  • cholesterolu, nadciśnienia i innych chorób kardiologicznych,
  • złej higieny jamy ustnej, próchnicy,
  • cuchnącego oddechu1,
  • przyśpieszonego starzenia się, wywołanego utlenianiem i glikacją białek,
  • podwyższeniem ryzyka zachorowania na nowotwór2.

Ale wszystko zależy od sposobu spożywania cukru.

Cukier nie występuje w przyrodzie w stanie czystym. Zawsze wywodzi się z jakiejś rośliny.

Człowiek od wieków stara się uzyskać z roślin możliwie jak najczystszy cukier, o neutralnym zapachu. A to po to, by móc słodzić do woli, jak stosuje się przyprawy.

Krótka historia cukru

Naszym przodkom dużo czasu zajęło zgłębianie wszystkich sposobów uzyskania cukru:

  • pierwszym znanym źródłem pozyskania cukru był oczywiście nektar kwiatowy, który pszczoły przekształcają w miód. To pierwszy bardzo słodki produkt znany człowiekowi. W Europie miód został zdetronizowany dopiero po zakończeniu I Krucjaty (XI w.) przez…
  • trzcinę cukrową – pierwszy raz odkrytą przez człowieka tysiące lat temu w Nowej Gwinei3. Następnie trafiła do Indii, potem do Chin, i wreszcie do Iranu, w którym wymyślono głowy cukrowe… Krzyżowcy odkryli ją po dotarciu do Jerozolimy.
    Ale ponieważ trzcina cukrowa słabo rosła w Europie, 500 lat później Europejczycy ruszyli do regionów tropikalnych Afryki i Ameryki uprawiać ją w wielkich plantacjach. Aż do XIX w. nie znano innego, równie czystego cukru, jak cukier trzcinowy.
  • Nie można także zapominać o buraku cukrowym. Odkryto go już w średniowieczu, ale trzeba było zaczekać aż na Napoleona i jego konflikt z państwami produkującymi cukier trzcinowy, żeby francuscy naukowcy opracowali przemysłowy procesu uzyskiwania cukru z buraka cukrowego.
  • Najnowszą innowacją jest enzymatyczna hydroliza skrobi kukurydzianej. To odkrycie w latach 1960 pozwoliło uzyskać słodzik, syrop glukozowo-fruktozowy (High Fructose Corn Syrup lub inaczej HFCS), jeszcze tańszy od cukru trzcinowego czy buraka.

Co kryje nasz cukier stołowy?

Cukier stołowy, cukier puder, biały cukier nazywamy w technicznym języku sacharozą.

Jeśli obejrzysz sacharozę pod mikroskopem, zobaczysz, że jest zbudowana z dwóch substancji: cząsteczki glukozy i cząsteczki fruktozy.

Glukoza niezbędna do życia

Glukoza to substancja niezbędna do życia. Wszystkie komórki Twojego organizmu potrzebują glukozy, do wytwarzania energii.

Nawet jeśli Twój organizm nie otrzyma glukozy w pożywieniu, może ją wytworzyć samoistnie. W tym celu wykorzystuje białko z mięśni, które w wątrobie może zostać przekształcone w cukier, aby zapewnić dostarczenie niezbędnej glukozy komórkom narządów wewnętrznych, takich jak mózg czy serce.

Sama fruktoza to trucizna

Z fruktozą jest całkiem na odwrót: substancja ta nie jest niezbędna do życia. Organizm ludzki jej nie wytwarza. W rzeczywistości, poza komórkami wątroby bardzo niewiele komórek organizmu jest w stanie wykorzystywać fruktozę.

I dlatego właśnie, kiedy jemy dużo fruktozy, nie przenika ona, jak glukoza, do naszych komórek, by posłużyć do wytworzenia energii.

Fruktoza w całości jest wchłaniana w wątrobie,

która wykorzystuje ją do pozyskania energii,

zaś nadmiar przekształca w tłuszcze, trójglicerydy!

Uwagamowa tu tylko i wyłącznie o fruktozie dodawanej do pożywienia; jest to fruktoza w postaci proszku lub płynu sprzedawana jako „cukier do wyrobu konfitur” lub „cukier naturalny”, którą kłamliwie promuje się jako produkt dietetyczny.

Dlaczego owoce nie mają z tym nic wspólnego?

Te ataki nie dotyczą cukru zawartego w samych owocach, które zawierają jedynie od 2 do 11% fruktozy, czy warzywach, w których jest 1% fruktozy. Co więcej, w przeciwieństwie do czystej fruktozy, cukrowi temu towarzyszy wiele substancji, które modyfikują jego działanie.

Dla uwidocznienia skali zagadnienia: duże jabłko zawiera 10 g fruktozy, zaś mała puszka napoju gazowanego zawiera 20 g czystego cukru.

Ale nie daj się oszukać: nawet jeśli jesz dużo owoców i warzyw, ta ilość fruktozy nigdy nie będzie groźna.

Dlaczego?

Ponieważ w przeciwieństwie do fruktozy występującej w napojach gazowanych i przemysłowo produkowanych sokach owocowych, naturalnej fruktozie występującej w owocach i warzywach towarzyszy błonnik i przeciwutleniacze spowalniające przenikanie fruktozy do krwi w wątrobie. Dzięki temu, wątroba ma czas na wykorzystanie całego tego ładunku fruktozy do wytworzenia energii; żadne nadwyżki nie są przekształcone w tłuszcz.

Badania naukowe wykazały wręcz, że zjadanie 10 owoców dziennie zmniejszało niebezpieczeństwo chorób.

Co myśleć o sokach?

Jeśli do wyprodukowania soku trzeba się pozbyć pewnych jadalnych części owocu, strzeż się.

Na przykład, wyciskając pomarańcze, uzyskujesz sok, miazgę, ale nie błonkę zamykającą każdą cząstkę pomarańczy. W przypadku jabłka trzeba je obrać, potem zmiażdżyć, a następnie wycisnąć, by uzyskać sok. W każdym przypadku traci się bardzo istotny błonnik.

Dlatego badania naukowe wykazują, że soki owocowe bardziej zagrażają cukrzykom niż całe owoce4.

Tak naprawdę nie ma zagrożenia związanego z jedzeniem całych owoców. Fruktoza w nich zawarta nie jest powodem wyrzekania się ich.

Natomiast wszelkimi siłami unikaj fruktozy dodawanej do produktów żywnościowych.

Oto, gdzie kryje się dodatek fruktozy

W naszych domach głównym źródłem fruktozy jest cukier stołowy, czy to biały czy brązowy, czy to trzcinowy czy z buraka cukrowego.

W Europie czystą fruktozę rzadko dodaje się do produktów żywnościowych. Natomiast w ogromnej ilości przemysłowych produktów spożywczych występuje syrop glukozowo-fruktozowy. Przemysłowi producenci z branży spożywczej rozpoznali w nim mannę z nieba i rzucili się na ten odpad z przemysłu rolno-spożywczego.

Konsumenci bardzo szybko się na to zgodzili: wyobrazili sobie, jakich oszczędności mogą dokonać, kupując te tanie produkty spożywcze.

Oto, gdzie się znajduje syrop glukozowo-fruktozowy: we wszystkich napojach gazowanych, w lodach i sorbetach, w większości paczkowanych ciastek, biszkoptach, prawie we wszystkich cukierkach i w słodkich płatkach śniadaniowych, często adresowanych do dzieci.

Tylko same napoje gazowane, soki owocowe i napoje energetyczne uważa się za winne 180 000 zgonów rocznie, wyjaśniają naukowcy z Uniwersytetu Harvarda5.

Miód to wyjątek. Jasne, że zawiera on ponad 40% fruktozy. Ale ma także działanie przeciwutleniające, antybakteryjne i prebiotyczne (żywiąc Twoją florę jelitową)6. Jeśli spożywasz go w rozsądnych ilościach, nie jest tak niezdrowy jak produkty spożywcze wzbogacane fruktozą.

Naturalna fruktoza występująca w owocach nie ma z tym nic wspólnego. Wręcz przeciwnie… owoce i warzywa to najlepsza broń w walce z epidemią otyłości.

Stąd dla własnego zdrowia fizycznego (i psychicznego) dalej będę jadł całe owoce!

Z poważaniem,
Eric Müller

PS Jeśli myślisz, że komuś z Twoich bliskich przydałyby się te porady, możesz je przesłać dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *