Jak uniknąć spędzania zimowych dni w łóżku

Wpis pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia

Szanowny Czytelniku,

aby uniknąć spędzania dalszych zimowych dni w łóżku, trzeba się zabezpieczyć przed typowymi dla tej pory roku infekcjami (katar, zapalenie oskrzeli, zapalenie ucha…).

Poniżej kilka prostych do zastosowania porad.

Dbaj o higienę

Poprawa warunków higienicznych, a szczególnie upowszechnienie wody bieżącej, odegrały dużo większą rolę w eliminacji chorób zakaźnych od XIX w. niż wszystkie szczepienia i antybiotyki razem wzięte.

A szczególną rolę, jeśli chodzi o czynności higieniczne, przypisuję… myciu rąk. W większości przypadków wirusy przenosisz na dłoniach. Nie mogą one co prawda przeniknąć przez skórę, ale przedostają się do Twojego organizmu wówczas, kiedy dotykasz oczu, nosa, uszu, czyli miejsc, w których przepuszczalna (dla wirusów) śluzówka odgrywa rolę drzwi wejściowych dla wszelkich chorób.

Warto myć ręce regularnie, tradycyjnym mydłem i wodą. Powoli, bez pośpiechu, przez około piętnaście sekund, nie pocierając zbyt silnie, aby nie podrażnić skóry, ponieważ mogłoby to ułatwić wirusom przedostanie się do Twojego organizmu.

Jeśli jesteś w miejscu publicznym, to po umyciu osusz dłonie ręcznikiem papierowym, a potem wykorzystaj ten sam ręcznik, by chwycić klamkę do drzwi.

Klamka w drzwiach jest bowiem najeżona wirusami i resztkami odchodów.

Uwaga na miejsca, których dotykasz

Pamiętaj jak mama i nauczycielka powtarzały: nie wkładaj palców do nosa, do uszu ani do ust.

Po pierwsze jest to mało apetyczny widok dla otoczenia, ale oprócz tego mikroorganizmy łatwo przenikają do organizmu poprzez drogi oddechowe i pokarmowe, które – w przeciwieństwie do reszty organizmu – są przystosowane do wchłaniania ciał obcych (powietrza, pokarmów).

Ogryzanie paznokci niesie za sobą to samo ryzyko.

Używaj własnego długopisu

Pamiętasz jeszcze te czasy, gdy każdy nosił własny długopis w teczce, marynarce, kieszeni koszuli, bluzy czy za uchem – w zależności od wykonywanego zawodu?

Ten zwyczaj ograniczał możliwości zakażenia. Długopisy leżące przy okienku w bankach, na poczcie, w sklepach są bardzo zakażone, tak jak i klawiatura bankomatów, guziki w windzie i uchwyt przy dystrybutorze benzyny.

Wszyscy ich dotykają po tym, jak wkładają palce nie wiadomo gdzie.

Zalecam także przetarcie chusteczką uchwytu wózka w supermarkecie, zanim się nim posłużysz. A bez popadania w paranoję – strzeż się również menu w restauracjach, bardzo rzadko, jeśli w ogóle, przecieranych przez właścicieli.

Unikaj tłumów w ciasnych pomieszczeniach… i stosuj suplementy diety

Zatłoczone pociągi, autobusy i samoloty, przegrzane i przepełnione miejsca publiczne (np. wielkie sklepy w okresie weekendowych zakupów) to raj dla mikroorganizmów.

Jasne jest, że nie zawsze można ich uniknąć.

Jeśli już zastosowałeś te wszystkie środki ostrożności, codziennie stosowane suplementy diety mogą zaważyć na Twojej odporności:

  • Witamina C: występuje w jagodach, brokułach, cytrusach, papryce, pomidorach, awokado, kiwi. Zalecam stosowanie 250 mg dwa razy dziennie;
  • Witamina D: w pożywieniu witamina D występuje w jajkach (niewielka ilość), w wątrobie, w tłustych rybach, jak tuńczyk i łosoś. Ale witaminę D organizm wytwarza w dużych ilościach wyłącznie podczas ekspozycji na słońce. Gdy jej brak – konieczna jest suplementacja (przynajmniej 1500 UI dziennie);
  • Witamina E: najlepszym źródłem witaminy E są orzechy włoskie, ziarna, szpinak i żółtko jaja. Zalecam dawkę 50 mg dziennie;
  • Selen: najlepszym źródłem selenu są orzechy brazylijskie, tuńczyk, drób, czosnek, jajka i brokuły (100 μg dziennie);
  • Cynk: bardzo dużo cynku, składnika mineralnego bardzo istotnego dla układu odpornościowego zawierają ostrygi. Z tego samego powodu także inne owoce morza i ryby powinno się spożywać dwa razy w tygodniu. Problemem jest, że tzw. Zalecana Dzienna Dawka cynku jest obecnie skandalicznie niska (10 mg). Ja szacuję, że potrzebujemy go przynajmniej pięciokrotnie więcej, żeby dobrze zabezpieczyć się przed grypą.

Stosuj zrównoważoną dietę

Staraj się za wszelką cenę przestrzegać pewnych podstawowych zaleceń dietetycznych: warzywa, zielone i tzw. kolorowe, przygotowywane na parze jako podstawa, owoce, orzechy, warzywa strączkowe, jaja, ryby i mięso, ale bez przesady.

Produkty kiszone, takie jak kapusta i ogórki.

Małe tłuste rybki z zimnych mórz przynajmniej trzy razy w tygodniu (sardynki, makrele, śledzie, sardele).

Oleje z pierwszego tłoczenia spożywane na surowo, przede wszystkim oliwa z oliwek, olej kokosowy, olej rzepakowy do przyprawiania potraw oraz wykluczenie z diety olejów produkcji przemysłowej (kukurydzianego, słonecznikowego, z kiełków pszenicy, sojowego).

Unikaj słodyczy, produktów smażonych, i w jak największym stopniu wyeliminuj – z powodu nadmiernej zawartości węglowodanów (cukrów): pieczywo, makarony, ziemniaki i produkty cukiernicze.

Stymuluj krążenie krwi

Pomimo zimna oraz deszczu czy śniegu, wychodź z domu tak często jak to tylko będzie możliwe. Każda aktywność fizyczna wzmacnia organizm i pomaga w walce z infekcjami.

Oczywiście dbaj o to, by się odpowiednio ubrać, chroniąc zwłaszcza głowę i szyję. W chłodne dni możesz tracić tamtędy wiele ciepła.

Jeśli naprawdę nie możesz wyjść z domu, znajdź kryty basen lub ćwicz w domu.

Dobrym programem na powrót do aktywności fizycznej w domu bez inwestowania w specjalistyczne wyposażenie jest program doktor Tran, francuskiej lekarki wietnamskiego pochodzenia, która prowadzi zajęcia Qi Gong.

Kontroluj stres

Stres zaburza równowagę hormonalną, co niekorzystnie wpływa na układ odpornościowy i nasze możliwości walki z infekcjami.

Podejście holistyczne obejmujące i ciało, i ducha, takie jak spójny oddech, świadoma medytacja, EDMR (tzw. „terapia odwrażliwiania za pomocą ruchu gałek ocznych”) czy Qi Gong, to skuteczne sposoby obniżenia poziomu stresu.

Czasem odnalezienie spokoju ducha będzie jednak wymagało akceptacji konieczności podjęcia ważnych decyzji dosłownie zmieniających życie (przeprowadzka, zmiana kierunku rozwoju zawodowego, decyzje dot. rodziny lub małżeństwa).

Wtul się w swoje łóżko

Jeśli coraz bardziej brakuje Ci snu, nie będziesz w stanie walczyć z grypą czy przeziębieniem.

Osobom śpiącym mniej niż siedem godzin na dobę grozi trzykrotnie większe ryzyko zachorowania. Bardzo często wracam w Poczcie Zdrowia do tematu snugdyż jest on tak bardzo istotny.

Pij zieloną herbatę i napary ziołowe

Pij zieloną herbatę i napary ziołowe oraz dodawaj do nich przyprawy korzenne! Badian (anyż gwiazdkowaty), imbir, goździki, cynamon, kardamon… to jest dobry moment na ich wypróbowanie z łyżeczką naturalnego miodu. Pyszności.

Te drobne zimowe przyjemności zapewnią Ci dodatkową warstwę ochronną dzięki zawartych w nich substancjach o właściwościach przeciwzapalnych.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis – Redaktor naczelny newslettera Poczta Zdrowia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *