Wady i zalety jedzenia mięsa

Mięso zawiera dużo niezdrowego tłuszczu, ale jednocześnie jest świetnym źródłem cennego białka i żelaza. Warto je jadać, ale nie każde – lepiej wybierać kurczaka, indyka albo cielęcinę, a z wieprzowiny i wołowiny zrezygnować. W nadmiarze czerwone mięso może doprowadzić do zawału serca, nowotworów, RZS i cukrzycy.

Spór pomiędzy zwolennikami kotleta a wegetarianami trwa nieprzerwanie od lat. Ci pierwsi nie wyobrażają sobie obiadu bez kawałka mięsa, wegetarianie uważają, że jest ono szkodliwe, więc trzeba go unikać.

A co na to nauka?

Zdaniem większości żywieniowców mięso jest nam potrzebne, ale w niewielkich ilościach i nie każde.
Poza cennymi składnikami odżywczymi dostarcza, niestety, dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, które są niezdrowe. Na czarnej liście znajduje się mięso czerwone. Z golonki, kotleta, zwłaszcza panierowanego, boczku i żeberek najlepiej całkowicie zrezygnować.

Podział mięsa na białe i czerwone budzi wiele wątpliwości. Dlaczego żywieniowcy zaliczają udo indyka do mięs białych, chociaż ma ciemną barwę? Dietetycy dzielą mięso na białe i czerwone, biorąc pod uwagę zawartość i rodzaj tłuszczu. Mięsem białym jest kurczak i indyk bez skórki, cielęcina, królik i struś, mimo że ma ciemne mięso. Do mięs czerwonych należą: wieprzowina, wołowina, baranina, konina, kaczka i gęś. Mięsa białe zawierają nie tylko mniej tłuszczu, ale więcej w nich korzystnych dla zdrowia kwasów tłuszczowych nienasyconych niż szkodliwych nasyconych. Nasycone kwasy tłuszczowe spożywane w dużych ilościach wpływają na podwyższenie stężenia cholesterolu we krwi. Konsekwencją tego może być rozwój miażdżycy, wystąpienie niedokrwiennej choroby serca i zawału. Nienasycone kwasy tłuszczowe działają przeciwnie: chronią organizm przed zmianami miażdżycowymi.

Dla porównania: 100 g indyka dostarcza średnio tylko 2 g nasyconych kwasów tłuszczowych, podczas gdy taka sama ilość kaczki – 7 g, łopatki wieprzowej – 8 g, żeberek wieprzowych – 10 g. Mięsa białe są też mniej kaloryczne od czerwonych. Np. 100 g łopatki wieprzowej to 259 kcal, natomiast taka sama porcja piersi indyka tylko 85 kcal!

Mięso ma kilka zalet.

Mięso, obok innych produktów pochodzenia zwierzęcego (np. mleko, ser), jest najlepszym źródłem pełnowartościowego białka. Zawiera ono wszystkie niezbędne aminokwasy, tzn. takie, których organizm nie potrafi sam wytworzyć, a które są potrzebne do budowy tkanek. Ma również tę zaletę, że jest lepiej przyswajalne niż białko roślinne. Najwięcej białka dostarcza mięso chude, bez ścięgien, nieżylaste, np. kurczak i rostbef wołowy (ok. 22 g/100 g produktu). Średnio potrzebujemy 1 g białka na 1 kg masy ciała. Zjedzenie 100 g chudej gotowanej wołowiny pokrywa połowę dziennego zapotrzebowania osoby dorosłej na ten składnik.

Mięso dostarcza też składników mineralnych. Jest bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o zawartość żelaza. Pod tym względem prym też wiedzie wołowina. Żelazo pochodzenia zwierzęcego (hemowe) jest lepiej przyswajalne niż roślinnego (niehemowe), które znajduje się w warzywach zielonych, strączkowych i suszonych owocach. Wchłanianie żelaza roślinnego zwiększa towarzystwo żelaza pochodzenia zwierzęcego. Dlatego warto je łączyć, np. kurczaka z buraczkami, pieczeń ze szpinakiem.

Mięso zawiera mało wapnia, za to dużo fosforu i cynku, a także miedź, magnez, siarkę. Jest bardzo dobrym źródłem wszystkich witamin z grupy B, które odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i przemiany metaboliczne białek, tłuszczów i węglowodanów. Niektóre z tych witamin rozkładają się pod wpływem światła, witamina B6 ulega zniszczeniu w czasie zamrażania. Dlatego najlepiej przyrządzać posiłki ze świeżego mięsa.

Autor: Magdalena Wróblewska / PoradnikZdrowie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *